Rozwód

Sprawa rozwodowa wiąże się z ogromnym stresem dla rozwodzących się małżonków. Zazwyczaj podczas procesu rozwodowego emocje są tak wielkie, że utrudniają małżonkom racjonalną ocenę sytuacji. Zresztą nerwy udzielają się nie tylko stronom. Uczestniczyłem w rozprawach rozwodowych, podczas których świadkowie nie byli w stanie powiedzieć ile mają lat, albo kim są dla stron – rozwodzących się małżonków. W czasie rozwodu zazwyczaj dochodzi do takiej sytuacji, że strona słabsza psychicznie „idzie” na tak zwane ustępstwa i zgadza się na niekorzystne dla niej rozstrzygnięcia, żeby tylko „przejść przez rozwód” jak najmniejszym nakładem zdrowia i zszarganych nerwów.

Moja rada: należy uważać na tzw. przyjacielskie rozstanie się ze współmałżonkiem, bo taki sposób przeprowadzenia rozwodu łączy się zazwyczaj z kwestią zaniechania ustalania winy rozpadu małżeństwa. Zaniechanie orzekania o winie może natomiast mieć znamienne skutki na przyszłość w zakresie obowiązku alimentacyjnego określonego w art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego między rozwiedzionymi małżonkami. Nie przeczę, że można w sposób kulturalny rozstać się ze współmałżonkiem, ale o swoje interesy należy zadbać zanim druga strona zażąda od Ciebie w przyszłości środków utrzymania (alimentów).

W myśl art. 56 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego każdy z małżonków może żądać rozwodu, ale tylko wtedy, gdy między małżonkami nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia. Pozwany (drugi małżonek) może również żądać rozwodu. Nie może natomiast wytoczyć powództwa wzajemnego. Zupełny i trwały rozkład pożycia oznacza tzw. pozytywną przesłankę – inaczej mówiąc faktyczną podstawę rozwodu, która musi być ustalona przez sąd rozwodowy.

Często zdarza się tak, że małżonek wnoszący pozew o rozwód nie chce, żeby sąd rozwodowy ustalał przyczyny, które doprowadziły do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia. Najczęściej małżonek taki twierdzi, że nie chce „publicznego prania brudów”. Jednakże należy pamiętać o tym, że sąd nie rozwiąże małżeństwa przez rozwód bez przeprowadzenia postępowania dowodowego w kwestii ustalenia przyczyn, które spowodowały, że nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia.

Moja rada: w sytuacji gdy stronie powodowej – małżonkowi wnoszącemu pozew rozwodowy zależy na tym, żeby sąd nie ustalał przyczyn, które doprowadziły do rozkładu pożycia („nie prał brudów”) wówczas powinien starać się porozumieć z drugim małżonkiem w kwestii przeprowadzenia rozwodu. Bowiem tylko w sytuacji, gdy oboje małżonkowie zgodnie wniosą o zaniechanie orzekania o winie, a małżonek pozwany uzna żądania pozwu, a ponadto fakt trwałego i zupełnego rozkładu pożycia zostanie udowodniony, wówczas nie zajdzie potrzeba ustalania przyczyn, wskutek których rozkład pożycia nastąpił. Tak więc czasami może dojść do rozwodu przy zgodnym stanowisku stron-małżonków. Pamiętać należy o tym, że sąd nie może orzec rozwodu na zgodny wniosek stron. Na zgodny wniosek małżonków sąd może orzec separację.

Pozytywna przesłanka rozwodowa zachodzi wówczas, gdy między małżonkami nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia. Aktualna jest nadal uchwała Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 1955r. I CO 5/55, w której Sąd Najwyższy stwierdził:Pożycie małżeńskie wyraża się w szczególnego rodzaju wspólnocie duchowej, fizycznej i gospodarczej. W zasadzie ustanie któregokolwiek z elementów tej wspólnoty należy uznać za objaw rozkładu pożycia (…) Rozkład jest zupełny, gdy nie istnieje między małżonkami więź duchowa, fizyczna ani gospodarcza.”

Zgodnie z przytoczoną wyżej uchwałą Sądu Najwyższego nawet jeśli między małżonkami występują jeszcze elementy więzi gospodarczej, to i tak rozkład pożycia może być uznany za zupełny. Zupełnie inaczej przedstawia się sprawa z dwiema pozostałymi więziami małżeńskimi. W sytuacji gdy sąd rozwodowy ustali, że więź duchowa między małżonkami całkowicie nie ustała, albo że małżonkowie utrzymują choćby nawet bardzo rzadkie i sporadyczne stosunki fizyczne, wówczas powództwo o rozwód sąd oddali.

Moja rada: w sytuacji gdy jeden z małżonków twierdzi, że chce wnieść sprawę o rozwód, wówczas staram się ocenić, czy są podstawy do żądania rozwodu i usiłuję ustalić jakie są relacje między małżonkami dotyczące sfery uczuć. Staram się właściwie ocenić jakie są szanse na wydanie wyroku zgodnie z żądaniem pozwu. Należy pamiętać o tym, że sąd rozwodowy w sytuacji, gdy uzna, że są widoki na utrzymanie małżeństwa nie orzeknie rozwodu. W takiej sytuacji sąd zazwyczaj kieruje strony do mediacji lub zawiesza postępowanie.

Zazwyczaj jest tak, że dopiero po upływie pewnego okresu czasu od rozstania się małżonków możliwa jest właściwa i miarodajna ocena czy powrót do wspólnego pożycia małżonków nie jest już możliwy. Jednakże nie można wykluczyć i takiej sytuacji, kiedy nawet w krótkim okresie od rozstania się małżonków można ocenić, że rozkład pożycia jest na tyle trwały i zupełny, że małżonkowie już do siebie nie wrócą. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 grudnia 1955r. I CR 1889/54 stwierdził: „Zdarzają się jednak sytuacje wyjątkowe, gdy wniosek, że rozkład pożycia małżeńskiego stał się trwały, znajduje uzasadnienie już wkrótce po rozejściu się małżonków.”

W sytuacji gdy sąd rozwodowy oddali powództwo o rozwód z uwagi na to, że między małżonkami nie nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego, wówczas nie jest wykluczone, że po upływie pewnego okresu czasu sąd inaczej oceni stan faktyczny sprawy, i że rozkład pożycia małżeńskiego jest zupełny i trwały z uwagi na zmianę okoliczności sprawy kiedy to upływ czasu spowoduje trwały i zupełny rozkład pożycia. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 30 września 1952r. I C 1819/51 stwierdził: „Nie uzasadniona jest wreszcie obawa skarżącej, iż wyrok oddalający powództwo w sprawie niniejszej uniemożliwi powódce uzyskanie rozwodu również w przyszłości, jeśli w obecnej sytuacji małżonków nic się nie zmieni. Błąd tkwi tu w założeniu. W sprawach, w których Sąd oddalił powództwo o rozwód ze względu na brak trwałości rozkładu, dodatkowy upływ dostatecznie długiego okresu, w ciągu którego małżonkowie nie będą żyli we wspólności małżeńskiej, może być tą nową okolicznością, która w powiązaniu z uprzednio zaistniałymi faktami uzasadni ponowne żądanie orzeczenia rozwodu, gdyż będzie ewentualnie dowodzić trwałości rozkładu pożycia. Ponadto nawet bierne zachowanie się małżonków w czasie tego dodatkowego okresu może jako trwałe opuszczenie jednego małżonka przez drugiego zarówno stać się, stosownie do okoliczności sprawy, ważnym powodem w rozumieniu [art. 56 § 1 KRiO] (który nie zachodzi w świetle ustaleń Sądu Wojewódzkiego w sprawie niniejszej), jak i dowodzić winy tego z małżonków, który w dalszym biegu wypadków wykaże lub będzie nadal wykazywał negatywne nastawienie do wznowienia pożycia małżeńskiego.”

Wzbudzającą największe emocje, a nieraz i kontrowersje jest kwestia ustalenia winy rozkładu pożycia małżeńskiego. Problematyka winy podczas rozwodu nie występuje tylko wtedy, kiedy oboje małżonkowie złożą zgodny wniosek o zaniechanie orzekania o winie i wówczas wyrok orzekający rozwód wywołuje takie skutki, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy rozkładu pożycia. W takim wypadku oboje małżonkowie uważani są za niewinnych.

Niezwykle sporną kwestią jest ustalenie czy już po rozkładzie pożycia małżeńskiego można również uznać winę małżonka niewinnego w sytuacji kiedy nie zawinił on rozpadu pożycia małżeńskiego, jednakże w okresie po tym jak już ten rozkład nastąpił zachowanie tego małżonka okazało się również zawinione. W wyroku z dnia 28 września 2000r. IV CKN 112/00 Sąd Najwyższy orzekł:Na gruncie przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego o rozwodzie, za zawinione uznaje się działanie lub zaniechanie będące wyrazem woli małżonka, które – naruszając wynikające z przepisów prawa lub zasad współżycia społecznego obowiązki – prowadzi do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia, a w konsekwencji do rozwodu. W przyjętej definicji wina pozostaje w związku z takimi naruszeniami obowiązków małżeńskich, które stanowiły przyczynę (współprzyczynę) rozkładu pożycia określonego w art. 56 § 1 kro. W relacji między przyczyną – tu naruszeniem obowiązków przez małżonków – a skutkiem, to jest zupełnym i trwałym rozkładem pożycia, przyczyna z oczywistych względów poprzedzać musi skutek. Jeżeli zaś ten już nastąpił, to żadne uchybienie obowiązkom małżeńskim nie może być kwalifikowane jako przyczyna rozkładu pożycia. Ze względu na powyższe związanie się jednego z małżonków z innym partnerem w czasie trwania małżeństwa, lecz po dacie, w której nastąpił już zupełny i trwały rozkład pożycia między małżonkami, nie daje podstawy do przypisania temu małżonkowi winy za ten rozkład.”

Moja rada: w trakcie procesu rozwodowego staram się nakłonić stronę niewinną rozkładu pożycia małżeńskiego do zachowania daleko posuniętej ostrożności w kwestii ujawnienia ewentualnego związku z innym partnerem. Nie wiadomo bowiem z jaką datą sąd rozwodowy ustali, że nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia. W świetle powyższego nie można wykluczyć, że sąd uzna, iż związanie się z innym partnerem nastąpiło przed datą, w której nastąpił już zupełny i trwały rozkład pożycia, a wówczas orzeczenie o winie będzie niekorzystne dla małżonka „niewinnego”

W kwestii winy, w wyroku rozwodowym sąd może:

  1. na żądanie obu stron nie ustalać winy,
  2. ustalić, że oboje małżonkowie są winni rozkładu pożycia,
  3. ustalić, że tylko jedno z małżonków jest winne rozkładu pożycia,
  4. ustalić, że oboje małżonkowie są niewinni rozkładu pożycia.

Niezwykle kontrowersyjną sprawą, która nie jest powszechnie znana jest kwestia udzielenie zgody przez jednego z małżonków na rozwód. Najważniejszą kwestią jest ta, że zgodę na rozwód udziela-wyraża jedynie małżonek niewinny rozkładu pożycia. Zgodę taką małżonek ten wyraża jedynie przed sądem rozwodowym. Tak więc wielkim nieporozumieniem jest ubieganie się o wyrażenie zgody przez drugiego małżonka przed wniesieniem powództwa o rozwód do sądu. Takie uprzednie ubieganie się o zgodę miałoby jakieś znaczenie jedynie wtedy, kiedy kwestia winy jest bezsprzeczna i pod warunkiem, że małżonek niewinny wyrazi swoją zgodę na rozwód również przed sądem. Pamiętać wszakże należy również i o tym, że wcześniejsze zobowiązanie się małżonka niewinnego na udzielenie zgody na rozwód w procesie, który ma być w przyszłości wytoczony jest nieważne, ponieważ jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Taka zgoda mogłaby zostać wręcz wymuszona na małżonku niewinnym. Kwestię udzielenia zgody na rozwód może skomplikować również i to, że małżonek niewinny może „swoją” zgodę na rozwód skutecznie cofnąć. Cofnięcie zgody na rozwód może nastąpić zarówno przed sądem okręgowym jak również w postępowaniu apelacyjnym przed tym sądem.

Jeżeli małżonek będący powodem żąda w pozwie zaniechania orzekania o winie, a małżonek pozwany w odpowiedzi na pozew lub na rozprawie oświadczy, że również wnosi o zaniechanie orzekania o winie, takie oświadczenia mogą być również cofnięte przez jedną bądź drugą stronę, dopóki rozwód nie został prawomocnie orzeczony. Cofnięcie takiego oświadczenia może również nastąpić w postępowaniu apelacyjnym. Należy pamiętać o tym, że kwestia winy rozkładu pożycia małżeńskiego nie powinna mieć znaczenia przy rozstrzyganiu o władzy rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi stron. Można przecież wyobrazić taką sytuację gdzie sąd powierzy wykonywanie władzy rodzicielskiej nad dziećmi ich matce, która jest winna rozkładu pożycia małżeńskiego, jeśli tylko będzie to zgodne z dobrem tych dzieci.

Na wniosek jednego z małżonków, sąd może w wyroku orzekającym rozwód dokonać podziału majątku wspólnego jeżeli przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki. Jednakże w praktyce najczęściej bywa tak, że sądy rozwodowe pozostawiają takie wnioski bez rozpoznania, tym bardziej, że orzeczenie-postanowienie o pozostawieniu takiego wniosku bez rozpoznania nie podlega zaskarżeniu. Podkreślić należy również to, że sąd może w wyroku orzekającym rozwód dokonać podziału majątku wspólnego jeżeli przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki, natomiast niezwykle rzadko przeprowadzenie w tym samym postępowaniu podziału majątku wspólnego stron nie spowoduje nadmiernej zwłoki. Podział majątku dorobkowego z zasady prowadzi jednak do zwłoki w postępowaniu.

NOTA PRAWNA
Powyższe zagadnienia opracowane zostały jedynie na potrzeby informacji o mojej działalności zawodowej, a poruszane w nich kwestie stanowią wyłącznie informację o usługach prawnych jakie świadczę w ramach Kancelarii Adwokackiej. Zagadnienia te nie mają charakteru opinii prawnej, ani też nie zawierają analizy prawnej dotyczącej skutków prawnych zdarzeń tam przedstawionych. Powyższe zagadnienia w żadnym wypadku nie są poradą prawną, gdyż mają charakter wyłącznie informacyjny o mojej działalności zawodowej i przekazywane są na stronie internetowej zgodnie z przepisami Kodeksu Etyki Adwokackiej.

Powrót do góry